Fuga raciborska

Emigranci w USA, 1937: Otto Klemperer, Prince Hubertus zu Löwenstein, Arnold Schoenberg, Ernst Toch.

Słowa, wymawiane sylabicznie w określonym rytmie przez czterogłosowy chór, dzięki możliwościom technicznym nagrania (odtwarzanie w przyspieszonym tempie i podwyższonym rejestrze) stworzyły swego rodzaju muzykę instrumentalną, pozwalającą zapomnieć o oryginalnym przeznaczeniu utworu.

Ernst Toch: omówienie Gesprochene Musik w programie festiwalu Neue Musik, Berlin 1930.

Lata dwudzieste 20 stulecia w Berlinie były czasem nieskrępowanej wolności artystycznej i ostatnią dekadą korzystnych warunków rozwoju dla muzycznej awangardy. Jedną z bardziej znaczących postaci wśród ówczesnej kompozytorskiej bohemy był Ernst Toch (1887-1964), Austriak żydowskiego pochodzenia, eksperymentator, autor całej masy muzyki kameralnej, dwóch koncertów fortepianowych, jednego wiolonczelowego oraz – już w latach 1950-1964 – aż siedmiu symfonii. Nieco młodszy od Strawińskiego i Szymanowskiego (obaj rocznik 1882), w zakresie nowatorstwa języka muzycznego zbliżał się bardziej do z kolei młodszego od siebie Paula Hindemitha (1895-1963). Wszechstronnie wykształcony, studiował filozofię (Wiedeń), medycynę (Heidelberg) i fortepian (Frankfurt). Gdy do władzy doszli naziści, Toch ruszył na emigrację, przez Paryż i Londyn do Nowego Jorku – w 1935 roku przyjął posadę New School of Social Research. Próbował nawet swych sił jako autor muzyki filmowej, ale bez większych sukcesów. Mimo niebanalnego talentu, znakomitego wykształcenia i ogromnego dorobku, jego twórczość popadła dziś w niemal całkowite zapomnienie. Jego nazwisko jednak zapomnieniu nie uległo, a to za sprawą jednej skromnej kompozycji, która była swoistym żartem muzycznym, i której autor nie darzył akurat szczególną sympatią.

Gesprochene Musik na chór a cappella to cykl trzech utworów eksperymentalnych na polu sonorystycznym: jak nazwa sugeruje, od wykonawców oczekuje się operowania raczej mową, lub też tak zwanym Sprechgesang, niż klasyczną emisją wokalną. Całość nigdy nie została wydana drukiem, premiera koncertowa, ściśle połączona z zaginionym dziś nagraniem (które było częścią eksperymentu – utwory miały być wcześniej nagrane i odtwarzane przed publicznością ze zdwojoną prędkością), miała miejsce w 1930 roku w Berlinie na festiwalu Neue Musik. Na widowni obecny był nie kto inny, jak sam John Cage (ten od słynnego 4’33”) i ochoczo przyłączył się do gorliwych entuzjastów jednej z części tej suity: Fugi geograficznej. Fragment ten zasadzał się na dowcipnej i efektownej idei: polegał na skandowaniu nazw miast, państw, wulkanu, rzeki i jeziora w konkretnych rytmach, układających się w tematy i kontrapunkty regularnej, czterogłosowej formy polifonicznej. Jedyną różnicą względem klasycznej fugi był brak melodii – lecz to tylko podnosiło atrakcyjność dzieła. Jak wspomniałem, Toch nie uznawał tej miniatury za kompozycję cokolwiek wartą, ironią losu to dzięki niej zdobył jednak międzynarodowy rozgłos, a Fuga wykonywana jest dziś z wyjątkowym upodobaniem przez kameralne zespoły wokalne i chóry na całym świecie.

Co istotne, rozgłos ów związany był z przeróbką utworu w warstwie o kapitalnym dla niego znaczeniu. Otóż wkrótce po przybyciu do Nowego Jorku, Toch został odszukany przez Johna Cage’a i namówiony do opublikowania Fugi w wersji angielskiej. Większość nazw geograficznych pozostała bez zmian, lecz Ateny (niem. Athen) zamienione zostały na Tybet (ang. Tibet), a rozpoczynający całość Racibórz (Ratibor) na… Trynidad (Trinidad). Tak, dobrze czytamy: Racibórz. Jeden z najpopularniejszych żartów muzycznych w całej literaturze chóralnej, tour de force w zakresie dykcji, popis wokalnej deklamacji, w oryginalnej wersji zaczynał się od nazwy polskiego miasta z rejonu Górnego Śląska. 55-tysięczna obecnie miejscowość, urokliwa, wiekowa i pełna zabytków, pozostawała pod rządami piastowskimi do 1532 roku, następnie aż do końca II wojny światowej była w rękach niemieckich. Jako taką znał ją Ernst Toch, komponując w 1930 roku Fugę geograficzną. Uznał, że słowo Ratibor ma wyjątkowy potencjał sonorystyczny, uczynił je motywem czołowym tematu Fugi, na sam koniec każąc jeszcze głosowi sopranowemu efektownie przetrzymywać przez dwa takty tryl na samej pierwszej literze „R”. Pech chciał, iż dziś głównie słyszymy wersję angielską dzieła, a trzymane w niej „R” ze słowa Trinidad nie cieszy już tak samo… Porównajmy zresztą sami obie wersje słowne – oto niemiecka:

Ratibor! Und der Fluss Mississippi und die Stadt Honolulu und der See Titicaca; Der Popocatepetl liegt nicht in Kanada, sondern in Mexiko, Mexiko, Mexiko! Kanada, Malaga, Rimini, Brindisi, Kanada, Malaga, Rimini, Brindisi. Ja! Athen, Athen, Athen, Athen, Nagasaki! Yokohama! Nagasaki! Yokohama!

To zaś angielski przekład, miłościwie nam panujący:

Trinidad! And the big Mississippi and the town Honolulu and the lake Titicaca; the Popocatepetl is not in Canada, rather in Mexico, Mexico, Mexico! Canada, Málaga, Rimini, Brindisi, Canada, Málaga, Rimini, Brindisi. Yes, Tibet, Tibet, Tibet, Tibet, Nagasaki! Yokohama! Nagasaki! Yokohama!

TU znajdziemy wykonanie wersji oryginalnej, TU zaś „klasyczną”, najpowszechniejszą. Tę ostatnią preferują również polskie chóry i zespoły, w tej postaci śpiewałem ją z upodobaniem w chórze akademickim. Z pewnością nie stałoby się tak gdyby tylko wiedza o ukrytym Raciborzu była nieco powszechniejsza…

Może czas na polski przekład tego tekstu?

11 myśli na temat “Fuga raciborska

  1. Znam od dawna, słuchałem na żywo, jeden z chórów wydziałowych UW śpiewał. Ale w wersji angielskiej, z Trynidadem.

    A jaką obsadę preferuje Autor bloga? Duży chór, czy może pojedynczą? Bo to wtedy jakby zupełnie różne utwory. Ja wyjątkowo wolę pojedynczą, z dość kameralną, intymną wręcz emisją.

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Również preferuję opcję niemiecką. Tylko w niej słuchacz doświadcza kulminacyjnej fazy ekscytacji muzycznej w postaci trylu na R. Poza tym, fuga raciborska brzmi zdecydowanie lepiej niż fuga trynidadzka. Pozostaje tylko pytanie, na co czekają raciborscy włodarze. Przecież od 90 lat dysponują idealną kandydaturą na hymn miasta.

    Popieram pomysł przekładu na język polski. Może któraś z instytucji publicznych (np. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego) ogłosiłaby konkurs z nagrodami w kilku kategoriach, w tym „ślōnskŏ gŏdka”?

    Polubione przez 3 ludzi

  3. Rety, ale to jest genialne! Dlaczego ja nie śpiewałam tego w moim chórze w liceum? Nie da się ładnie przetłumaczyć tego tekstu, bo w słowie Ratibor inaczej pada akcent niż w Raciborzu. Ale wyobrażam sobie, że śpiewa to zespół Mazowsze (w ludowych strojach), dla zagranicznej publiczności, która ni w ząb nie rozumie słów, za to pragnie posłuchać egzotycznego polskiego szeleszczenia. Więc akcenty nie są aż tak ważne:

    Racibórz! Górny Śląsk- Katowice; Dolny Śląsk – Wambierzyce; Rysy, Giewont, Świnica;
    Łeba i Koszalin nie leżą w Bieszczadach, ale na Pomorzu, Pomorzu, Pomorzu!
    Opole, Iława, Słubice, Chojnice, Opole, Iława, Słubice, Chojnice, Hel!
    I Łódź! I Łódź! I Łódź! I Łódź!
    Wadowice! Nowa Ruda! Wadowice! Nowa Ruda!

    (Wadowice muszą być, wtedy i chór kościelny mógłby włączyć tę fugę do repertuaru)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Brawo, ten przekład to mocny kandydat w kategorii „Repolonizacja światowego dziedzictwa muzycznego”. Zaiste Wado muszą być. Gratuluję przemycenia Helu, co wyda się zrozumiałe słuchaczowi anglojęzycznemu. Natomiast za czterokrotne „I Łódź!” po prostu… chapeau bas.

      Jeżeli mógłbym coś zasugerować, to może warto dopuścić – na końcu utworu? – wstawienie przez wykonawcę innej lokalizacji (np. z której pochodzi lub w której prezentowana jest fuga)?

      Polubione przez 1 osoba

      1. 😀 À propos Helu i jego recepcji przez anglosaskie ucho, to kiedyś na koncercie siedzieli przede mną rozrywkowi Brytyjczycy, tacy co to do Krakowa latają na stag parties (skąd się wzięli w filharmonii-nie wiem), i kiedy padły słowa: „Fac, ut tecum lugeam” jeden do drugiego powiedział półgłosem: „Did he just say fuck?” i obaj omal nie udusili się ze śmiechu.

        Polubienie

    2. Haha, Miasto, Masa, Maszynopis 🙂 Zaprawdę, nie dość, że przekład, to jeszcze geograficzne zawężenie 🙂
      Wadowice i Nowa Ruda rewelka. Łódź zamieniłbym jednak miejscami z Helem – „i Hel” jest idealnym zastępstwem „Tibet” oraz „Athen”. A że akcent w Raciborzu? Toż to od dekady co najmniej podstawa konstrukcyjna polskiej piosenki typu Podsiadło. A może nawet typu Turnau.Poza tym wtedy to byłby taki Racibórz w stylu „czaczacza”!

      Polubione przez 1 osoba

      1. Zgoda, taki czterokrotny Hel nadałby satanicznego smaczku tej fudze. A gdyby jeszcze śpiewano „Tu Hel”, anglojęzyczni słuchacze byliby piekielnie rozbawieni.

        Polubione przez 3 ludzi

      2. Co przypomina pewien nieśmieszny dowcip o bezzębnym rodaku, który topiąc smutki w chicagowskim barze tłumaczył drugiemu rodakowi, jak to pokazał miejscowemu dentyście gdzie go boli, mówiąc: TU. Po stracie dwóch zębów, chcąc sprecyzować wskazówkę, powtórzył gest: TEN. 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      3. Ja także Łódź – naszą polską Serenissimę – uwielbiam, pełen szacunek dla Pani unovis za tekst, i że się chciało chcieć podjąć wyzwanie translatorskie. Przesłuchałem też parę razy od nowa tę fugę i poziom purnonsensu od razu skojarzył mi się z finałem aktu I Włoszki Rossiniego.

        A co do dowcipu przytoczonego przez Autora, przypomniał mi się ten. Pierwszy raz spotkałem się z nim w komentarzach do piosenki o pierwiastkach chemicznych pod melodię Infernalnego Galopu Offenbacha.

        Two scientists walk into a bar. The bartender asks what they would like to drink. The first scientist says „I’ll have a glass of H2O please.” The second scientist says „I’ll have H2O too.” The second scientist dies.

        Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s